niedziela, 7 maja 2017

Trójprzymierze 2017 w Przedborzu NA BOGATO !!!!

Teraz jak już wszyscy szczęśliwie wrócili do domów po tej edycji rajdu postanowiłam na spokojnie napisać kilka słów podsumowania, jakie powinnam powiedzieć jako Komandor i "Gospodyni" w dniu 2 maja na uroczystym zakończeniu "Trójprzymierza". Ponieważ dzień 2 maja był już dla wszystkich dniem "laytowym" (myślę o krótkiej trasie tego dnia oraz planowanym wieczorku tanecznym) - i ja postanowiłam w sposób swobodny ( bez przygotowania i karteczek sklerotek) poprowadzić zakończenie tak wielkiej imprezy. Jeździmy wspólnie od wielu lat w takim samym gronie i w 99% wszyscy się znamy, nie posługiwałam się nazwami klubów za co teraz przepraszam.
Nie wiem czy decyzja moja była słuszna i czy zaproszeni goście nie byli urażeni za niedostateczne poświęcenie im uwagi. Teraz to wszystko uzupełniam....

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Informujemy zainteresowanych, że nasze klubowe spotkania ze względów technicznych (brak możliwości korzystania z dotychczasowego pomieszczenia w budynku Oddziału PTTK ) zostają zawieszone. 

Do chwili ustalenia nowego lokum na zebrania- kwestie wycieczek i wypraw turystycznych omawiane w będą na spotkaniach przed wyjazdami na trasy.....

środa, 19 kwietnia 2017

Reportaż z podróży.....

Mieczysław Sobielga
Rowerem po Wilnie ....................
      Rowerowe miasta dzielę na dwie kategorie: te, w których infrastrukturę rowerową buduje się po to, aby współtworzyła miejski system transportowy i te gdzie robi się to dlatego, że tak jest cool lub jak kto woli-dżezi. 
Wilno jak również wiele naszych miast jest przykładem tego ostatniego myślenia. Reprezentacyjną ul. Gedymina wyłożono kostką, z wytyczonymi drogami dla rowerów. Wygląda pięknie, lecz jeździć po tym nożna tylko jeśli nie używamy siodełka. Za to kuszą obok równiutkie chodniki...Jest jakaś tajemnicza siła, która każe urzędnikom uczyć się koniecznie na własnych błędach...Jakoś nie starcza wyobraźni, że w odróżnieniu od samochodów głównym amortyzatorem rowerzysty jest d…  

niedziela, 12 marca 2017

FORMALNIE 12 marca ruszyliśmy w plener


 No i tak powinno być w każdym klubie, że przychodzi upragniony  wreszcie  czas by odnowić znajomości, które przez okres zimowy troszeczkę zardzewiały.
Także i my do nich się zaliczamy.
Krótkie spotkanie na Placu Artystów ......... uściski ...... gromki śmiech ..... zdjęcie prawie "nie ustawione"i wszyscy ruszamy w drogę!!!!!
Pogoda troszkę nie ustalona, ale przecież to marzec- nikt nie obiecał wysokiej temperatury.
Ale humory dopisują i to najważniejsze.
Rowerzyści "dobijają" do Kaczyna: i tutaj jest super, bo każdy czuje się jak u siebie na własnej działce- nikogo nie trzeba prosić o przygotowanie ogniska....



Tym razem postanowiliśmy prócz pieczenia popularnych kiełbasek- zrobić sobie klubowe "pieczonki".
A co- podjemy teraz, to na jesień jak znalazł (tak się mówi, co?).
Pogoda także zdecydowanie się poprawiła i słońce zaczęło pokazywać swoje promienie.
 Tak, tak - u szefowej zawsze jest dobry klimat !!!!!
Szkoda niestety,że  działka przez miesiąc nie będzie Nam gościnna. Prezesowa wyjeżdża w Polskę troszkę sobie zdróweczko naprawić i kluczy pod wycieraczką nie chce zostawić.........

środa, 8 marca 2017

No i zaczęło się....falstartem!!!!

Tak,... tak- można to uznać jako kontrabandę- bo trasa licząca około 70 km: Kielce-Pakosz-Białogon-Jaworznia-Piekoszów-Wincentów-Korczyn-Eustachów-Ruda Zajączkowska-Bławatków-Piekoszów- Kielce,  była przejechana przez naszą koleżankę i  kolegów z klubu przed faktycznie zapisanym w kalendarzu imprez ROZPOCZĘCIEM SEZONU ROWEROWEGO!!!!
Ale prawdę mówiąc nikogo nie dziwi taka wyprawa, bo pogoda była przepiękna i trzeba "kręcić".... (zdjęcia w zakładce FOTO)

Mamy nadzieję, że w tak samo licznym gronie spotkamy się w niedzielę 12 marca, by przy corocznym ognisku z kiełbaskami w Kaczynie uczcić nowy sezon.
Pogoda także zamówiona.........