Zgodnie z kalendarzem imprez klubu w piątek 8 czerwca o godz. 6 rano wyruszyliśmy pociągiem do Częstochowy. Cel: wycieczka kolejowo-rowerowa do leśnego ogrodu rododendronów założonego przez Ludwika Karola von Ballesterma w Pawełkach. Ale oczywiście nie mogliśmy po drodze ominąć zwiedzania Częstochowy. Dlatego też odwiedziliśmy słynne Muzeum Produkcji Zapałek oraz Muzeum Historii Kolei. Wszystkich zachwyciło Muzeum Produkcji Zapałek. Oglądaliśmy zabytkowy park maszynowy- prześledziliśmy cały cykl produkcji słynnych zapałek "Black Cat", od przygotowania drewna (osikowego lub olchowego) do napełniania pudełek. Ponadto oczarowała całą naszą piątkę ekspozycja rzeźby z jednej zapałki i jedyny na Śląsku wernisaż filumenistyczny. Na zakończenie pobytu oglądaliśmy najstarszy zabytek polskiej kinematografii: 3- minutowy film nakręcony w 1913 r, który przedstawiał pożar zapałczarni. W drugim zaplanowanym do zwiedzenia - Muzeum Historii Kolei mogliśmy ponadto swobodnie dotykać i przymierzać eksponaty, co raczej w takich obiektach nie jest mile widziane....
wtorek, 12 czerwca 2018
środa, 6 czerwca 2018
wtorek, 5 czerwca 2018
Reportaż Mieczysława Sobielgi
Rowerem po Szczawnicy i okolicach
Jak
się pozostaje w celach niezawodowych długo poza domem, jest szansa na całą gamę
przeżyć – od zachwytu po nudę. Choć znudzenie jest moim ulubionym stanem ducha,
nie doświadczyliśmy go w nadmiarze podczas tego wyjazdu. Najlepszą pożywką dla
nudy są bowiem mżawki jesienne, czy też siedzenie pod kawiarnianym parasolem w
porze letnich upałów. A tu od początku pobytu rozbuchana wiosna majowa. Maj to
pora niosąca, obok wszystkiego innego, spore zagrożenia. Byliśmy tego
świadkami, jadąc drogą rowerową ze Szczawnicy w górę Dunajca do słowackiego
Czerwonego Klasztoru. Otóż rowerzysta tak się zapatrzył na brązową turystkę w
seledynowych szortach, że zjechał z brzegu niemal do rzeki. Ucieszyłem się, gdy
później zobaczyłem ich razem, schładzających się Złotym Bażantem. Pierwszy
majowy weekend wiadomo - tłok na drodze pieszo-rowerowej straszny. Spacerowicze
zwykli i świeżo zakochani – ci ostatni tak mocno trzymają się za ręce, że
trudno się rowerem przedrzeć, kuracjuszki z kijkami, rowerzyści na rumakach z
wypożyczalni - z reguły bez hamulców, dzieciarnia, pieski, którym się w życiu
powiodło, jadące na rowerach w koszyczkach, przyczepkach cabrio i luzem.
Wszyscy radośnie zmierzają - po to, żeby zmierzać. Prawdę mówiąc, tłok mi nie
przeszkadza. Skromne rowerowe doświadczenie sprawia, że odruchowo przestrzegam
przykazań: emerytki – nie używać dzwonka bo wpadają pod rower, dzieci -
zwalniać, szybszym drogi ustępować, leginsowe rowerzystki - brzuch wciągać.
Poza weekendem można jeździć swobodnie. Chociaż Słowak z budki piwnej przy
drodze rowerowej, z determinacją informował, że „tendy na roweru nie można”.
Niżej też na „roweru” nie było można, bo szlaban. Zbyt gorąco, żeby to
rozkminić, więc upewniwszy się, że oddychać można, pomknęliśmy dalej. Ze
Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru można
jechać rowerem również przez Lesnice, a dalej dziurawą drogą ze dwa kilometry pod górę,
następnie malownicze wypłaszczenie i ostry zjazd - niemal wprost pod klasztor.
Szczęście, że dzień wcześniej padał deszcz, bo dostarczył nam pretekstu, żeby
pod górę nie wjeżdżać, tylko rowery prowadzić, a właściwie uprawiać takie
cyclo-per pedes, któremu towarzyszyło samooszukiwanie typu: „oj szkoda że
padało, bo jakby było sucho, to ho ho! - wjechałoby się bez problemu…” W
nagrodę deszcz wypreparował z kurzu misterne mikro terasy, wyrzeźbione erozją w
czekoladowym fliszu, które dają się podziwiać tylko patrzącym pod nogi.
Natchnieni wrażeniami z tej drogi, nazwaliśmy
ją imieniem Andrzeja Wągrowskiego…
poniedziałek, 21 maja 2018
Pogoda dla rowerzystów.....
W niedzielę 20 maja 2018r. postanowiliśmy odwiedzić naszą świętokrzyską perełkę- czyli Oblęgorek. Wszyscy wiemy, że w latach 1902-1914 Oblęgorek był letnią rezydencją Henryka Sienkiewicza. Kielczanie lubią odwiedzać to magiczne miejsce i bardzo cenią sobie spokój jaki tam panuje. Prowadząca do Muzeum Henryka Sienkiewicza - Stara Aleja Lipowa i Park wokół Pałacyku jest idealnym miejscem dla ludzi pragnących posłuchać śpiewu ptaków i oderwać się od problemów życia codziennego. A miesiąc maj jest idealny, gdyż w żadnym innym miesiącu zieleń nie jest tak soczysta!
Dlatego tam też skorzystaliśmy z dłuższego odpoczynku.Trasa piękna, widoczność na Góry Świętokrzyskie wspaniała, no i oczywiście porcja lodów smakuje w takich miejscach wyśmienicie. Bardzo cieszymy się z takich rowerowych"rodzinnych" wyjazdów. Bo wszyscy wiemy, że takie wycieczki to także poszerzanie swojej wiedzy na tematy związane z przyrodą i topografią.
Wbrew pozorom nasze pasma Gór Świętokrzyskich wyglądają przepięknie- cieszą oczy i zawsze zachwycają.
Jedna z turystycznych piosenek ma taką treść: Świętokrzyskie jakie cudne gdzie jest taki drugi kraj......
Chyba nic więcej nie trzeba pisać- wystarczy popatrzeć na przepiękne zdjęcia i zachwycać się miejscem gdzie żyjemy!
czwartek, 10 maja 2018
środa, 9 maja 2018
Ważna informacja
W dniach 08-10.06. 2018 organizujemy wycieczkę kolejowo-rowerową do Częstochowy oraz leśnego ogrodu rododendronów założonego przez Ludwika Karola von Ballesterma w Pawełkach.
W związku z tym zapisy na w/w wycieczkę wraz z opłatą będą przyjmowane w dniu 20 maja przed zaplanowaną w kalendarzu imprez wycieczką klubową. Koszt wycieczki dla członków klubu (bez kosztów przejazdów) to kwota 70 zł. Ilość miejsc ograniczona.
W związku z tym zapisy na w/w wycieczkę wraz z opłatą będą przyjmowane w dniu 20 maja przed zaplanowaną w kalendarzu imprez wycieczką klubową. Koszt wycieczki dla członków klubu (bez kosztów przejazdów) to kwota 70 zł. Ilość miejsc ograniczona.
Roztoczańskie klimaty
Tym razem 53 Ogólnopolski Rajd Kolarski PTTK "Trójprzymierze" był zorganizowany przez LKTK WELOCYPED z Lublina.
W dniach 28.04-03.05. gościliśmy w Józefowie na Roztoczu, pomieszkując w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym. Roztocze przywitało nas przepiękną pogodą, która dopisywała przez cały czas naszego tam pobytu. W ciągu pięciu dni przejechaliśmy wspólnie około 300 km. Organizatorzy pokazali nam najpiękniejsze miejsca Roztocza: Basztę widokową w Józefowie, Floriankę, Zwierzyniec z jego najciekawszymi obiektami, źródło rzeki Sopot, kamieniołom w Nowinach, Rezerwat Nad Tanwią, Rezerwat Czartowe Pole, Muzeum Pożarnictwa w Oseredku, Biłgoraj, Susiec....i wiele, wiele innych ciekawych miejsc. Trzeba pogratulować tegorocznym organizatorom "Trójprzymierza" za profesjonalizm i ogromne zaangażowanie wszystkich członków ich klubu. MOC JEST Z WAMI KOCHANI.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






