wtorek, 21 sierpnia 2018

zwiedzamy Kujawsko Pomorskie !!!

 W dniach 11-18 sierpnia 2018r nasi członkowie klubu "Kigari" - Łukasz, Asia , Nadia, Renata, Adam i Fredek odpoczywali na zlocie zorganizowanym przez Turystyczny Klub Kolarski PTTK im. Władysława Huzy z Gliwic. Bazą tegorocznego zlotu była  Chomiąża Szlachecka w województwie kujawsko-pomorskim. Dla naszego klubu są to okolice nie do końca poznane, więc bardzo miłą niespodzianką okazało się pofałdowanie terenów wokół rozległych i licznych jezior znajdujących się po zaplanowanych trasach rowerowych.


Przez cały "turnus" pogoda dopisywała wszystkim rowerzystom, dlatego też cały program został zrealizowany. Zwiedziliśmy takie znane miejscowości w Pałukach jak Wenecja, Biskupin, Żnin, Mogilno, Kruszwicę, Strzelno, Pakość, Barcin, Gąsawę, Rogowo...… rowerami, ale i kolejką wąskotorową, którą wszyscy (włącznie z rowerami) przejechali  z Gąsawy do Żnina!!!!!
Program zlotu był bardzo atrakcyjny i należy podziękować Agacie i Grzegorzowi Kukowka za zaangażowanie i dopracowanie wszystkich tras rowerowych oraz pokazanie pałuckich atrakcji.
Z pewnością pojedziemy z Wami kochani  za rok!

( w zakładce FOTO kilka zdjęć)




poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Letnie wyprawy rowerowe

Miłą niespodziankę zrobił nasz kolega klubowy - Fredek Gotartowski z Przedborza, który zawitał późnym popołudniem w niedzielę 5 sierpnia na działkę szefowej klubu "Kigari"do Kaczyna.  Okazało się, że dziesięć dni jechał  szlakiem green velo, a to już jego II etap, który rozpoczął w Białymstoku (I etap z Elbląga do Białegostoku ma już "wykręcony"). Z relacji  Fredka wynikało, że najlepiej oznaczony szlak jest w województwie podlaskim i świętokrzyskim, a najgorzej jechało mu się przez lubelszczyznę. Małe kłopoty miał także w Rzeszowie, gdzie oznakowanie szlaku było dosyć nieczytelne.  Jechał z namiotem, więc wiadomo, że nocował "pod chmurką". Zmęczony ale zadowolony opowiadał, jakie przygody spotykały go po drodze.  A na liczniku dojeżdżając do Kaczyna miał wykręcone 1100 km.
W poniedziałek raniutko ruszył w dalszą drogę do Końskich, by tym samym zakończyć wschodni szlak rowerowy GERRN VELO.  
Szanujemy i podziwiamy takich ludzi z pasją!!!!
       

środa, 1 sierpnia 2018

Niespodziewana kontrola

 W bardzo gorący niedzielny poranek 29 lipca, mimo, że na stronie internetowej klubu w zakładce "KALENDARZ" nie ukazała się żadna informacja o wycieczce, to na Placu Artystów zebrała się spora grupka rowerzystów. Czyżby wycieczki rowerowe z klubem KIGARI stawały się atrakcyjną formą spędzania wolnego czasu??
Jeśli tak- to super....bardzo się cieszymy.
Tego dnia nawet pani prezes nieoficjalnie ( brak stroju rowerowego na to wskazywał) podjechała na miejsce zbiórki, co w wakacyjny czas jest sprawą dziwną. Czyżby szukała  wśród przyjeżdżających  systematycznie na wycieczki swego następy na następna kadencję? Na miejscu zbiórki ustalono kierunek jazdy- Bieliny, bo w przypadku wycieczek nieplanowanych uczestnicy decydują gdzie chcą jechać.
Wszyscy ruszyli ścieżką rowerową, by dojechać do Cedzyny. Na tamie przy zalewie zrobiono krótki odpoczynek, by przynajmniej jedną zbiorową fotkę zrobić dla potrzeb tego artykułu. Wszyscy ruszyli w dalszą drogę prócz pani prezes. Jak się później okazało- rzeczywiście  miała inne plany na ten poranek. Ruszyła w lasy niestachowskie, by uzupełnić spiżarnię grzybami. Miała kobitka szczęście, bo trafiła na wysyp prawdziwków. Czyli to dobra wiadomość dla klubowiczów: na Wigilię 2018r. będą pierogi z grzybami!!!!
I to argument usprawiedliwiający oddalenia się od grupy rowerowej.

środa, 25 lipca 2018

"Złote Liście"

Wreszcie mamy zarezerwowaną bazę na ZŁOTE LIŚCIE 2018- Szkolne Schronisko Młodzieżowe w Łagowie.
Termin: 5 - 7 październik 2018.
 Rezerwujcie czas na wyjazd z Nami. Góry Świętokrzyskie w październiku niczym Bieszczady o niezliczonych odcieniach przyrody.  Tak więc będziemy z pewnością oglądać paletę barw: od żółci do czerwieni i szukać ZŁOTYCH LIŚCI.

środa, 11 lipca 2018

Udany "wypad"

W sobotę 7 lipca 2018r. z Kielc ścieżką green velo grupa dziesięciu osób udała się na kołach przez Raków do Życin. Na cel wycieczki złożyło się kilka argumentów. Jednym z nich było odwiedzenie Kurozwęk, gdzie w tym roku jest baza UECT i Ogólnopolskiego Zlotu Turystów Kolarzy PTTK. Kolejny ( właściwie najważniejszy) argument to odwiedziny u  zaprzyjaźnionego małżeństwa Joli i Mietka w Życinach, gdzie mieliśmy nocleg.
 Jak to bywa z wycieczkami naszego klubu wszystkim dopisywał humor i dobre samopoczucie. I tym razem nie było co się dziwić, bo u Joli i Mietka zawsze jest bardzo very good. Co prawda nie było żadnego z kolegów gitarzystów, ale gospodarz zadbał, by atmosfera była odpowiednia...…
W Kurozwękach życie turystyczno-rowerowe
w pełni się rozwinęło. Gospodarz obiektu- JAN MARCIN POPIEL prowadzący działalność gospodarczo-hotelowo-turystyczną nawet Pałac w Kurozwękach oddał we władanie UECT. Na terenach zielonych przyległych do Pałacu  powstało gigantyczne miasteczko kamperowo-namiotowe..... ciekawe co na to bizony????
Ale wróćmy do naszej bytności w Kurozwękach. W sobotę na terenie pałacowym zostały przeprowadzone wybory miss rowerzystek i oczywiście wszystkie nasze panie z klubu doszły do  finału!!!!! A które były na przysłowiowym pudle to już pozostanie "słodką tajemnicą"....

zapraszam do zakładki FOTO

środa, 4 lipca 2018

ŻYCINY 2018

Aby tradycja nie zginęła w klubie KIGARI- wybieramy się w sobotę na króciutki wypad rowerowy do Życin, by w niedzielę być na rozpoczęciu UECT w Kurozwękach.
Miejsce spotkania- sobota godz. 9 na pętli MZK  ul. Zagórska. Oczywiście  do Rakowa jedziemy szlakiem Green Velo.
W niedzielę zaplanowany o godz. 9 przejazd na paradę rowerową wokół Rynku w Staszowie i uczestnictwo w ceremonii otwarcia Tygodnia nad zalewem nad Czarną. Powrót do Kielc trasą przez Szydłów.
Przewidzianych jest 8 miejsc noclegowych - dlatego własne śpiwory i kalimaty mile widziane!!!!!

Wyjazd integracyjny-kajaki i rowery!!!!!

Tym razem na wyjazd do Przedborza było więcej chętnych niż miejsc noclegowych -tak czasami bywa i niestety Zarząd Klubu nie jest w stanie tego przewidzieć. W tym konkretnym przypadku stało się to dlatego, że zapraszający Nas koledzy Dzidek i Fredek zawsze stają na "wysokości zadania" i rozpieszczają przybyszów dużą ilością pysznych (nieskładkowych) smakołyków.
Tak było i tym razem. Można powiedzieć, że zlot rowerowy to był taki "gwiaździsty", bo przybywali do Przedborza ludzie z różnych miejsc kraju. I tak reprezentanci Warszawskiego  Klubu "Wektor": Grażyna i Antoś- przyjechali z Zabrza a Zosia to przecież nasza koleżanka z zaprzyjaźnionego klubu Cateny Bytom. Dodać należy, że dwóch  kolegów i  dwie koleżanki do Przedbora jechali na kołach... a pozostałą część samochodami z rowerami. Piątkowy wieczór cała grupa spędziła przy ognisku, śląskich krupniokach i muzyce disco polo (okazało się, że można się doskonale bawić przy takiej muzyce)
 
Trasa  spływu zaczynała się w Maluszynie i miała  zakończyć się w Przedborzu. Spływ kajakowy zapowiadał się bardzo spokojnie, bo rzeka Pilica jest urokliwa i w miarę szeroka. Lecz nie wszyscy mogli się pochwalić suchymi ubraniami- oceniliśmy, że połowa uczestników "posmakowała" prawdziwego survivalu. Zmoczone ubrania były na przystani wyciskane z wody, a cały zapas pigwówki został wykorzystany do ogrzania duszy i ciała. Po obiedzie w Krzętowie szesnastoosobowa grupa zdecydowała, że Krzętów będzie metą wyprawy kajakowej. Wiatr i złe warunki atmosferyczne zwyciężyły!!!! Polacy, nic się nie stało.....

Niedziela to oczywiście wycieczka rowerowa- część osób kierowała się bezpośrednio do  Kielc na kołach a część zwiedzała Rezerwat Piskorzeniec i przez Góry Mokre wracała do Przedborza.
Na zakończenie relacji z  tej imprezy rowerowej każdy uczestnik powinien zapamiętać dwa hasła:
1) ŻENICHA
2) ŻYDELEC

( oczywiście zapraszam do zakładki FOTO)