poniedziałek, 24 czerwca 2019

KIGARI szlakiem trzech jezior, czyli o tym jak sobie radzić z nadmiarem

Trasa wycieczki 16.06.2019: rezerwat Barcza (“jezioro” 1) – lasem do Barczy – Ciekoty (“jezioro” 2) – Cedzyna (“jezioro” 3)  40km.

           Nadmiar gorąca i deficyt chłodu. Te dwa logicznie spokrewnione stany pogody towarzyszyły omawianej wycieczce KIGARI. Nadmiar jest irytujący ponieważ często mu towarzyszy jego kuzyn antonim – deficyt. Upalna pogoda zniechęca do jazdy rowerem równie mocno jak siarczysta.  Nawiasem mówiąc, na każdą z tych uciążliwości dobre są płyny - oczywiście o odpowiedniej temperaturze i składzie chemicznym. KIGARI to jednak organizacja “pro-eko” dlatego wodę, matkę wszystkich cieczy, zastępujemy tylko w społecznie uzasadnionych przypadkach np. podczas uroczystości przyjmowania do klubu naszej koleżanki Basi...

wtorek, 11 czerwca 2019

KIGARI w porze jaśminu oraz jego polnych braci


 Trasa wycieczki 9.06 2019: Kielce – G. Szczukowskie – punkt widokowy “SMÓŁKA” - Brynica – Promnik – Strawczyn – zalew Niedźwiedź – Oblęgorek – Bugaj – Ławęczna – Laskowa – lasem do G. Szczukowskich – Kielce.


          Zastanawiające - co powoduje, że często nawet kilkanaście osób przemierza rowerami nieraz całe miasto aby się spotkać na Placu Artystów bez względu na porę roku? Chyba jakiś zew niedzielny każe im opuścić domowe pielesze by dojechać na dziewiątą. No może za wyjątkiem kol. Rysia, który się stawia na dziewiątą dziesięć, będąc najbardziej punktualnym w swej niepunktualności. W przypadku ostatniej niedzieli to pytanie wydaje się szczególnie retoryczne, bowiem 19 osób wygonił z domu, pomijając wszystko inne, rześki, ciepły, słoneczny poranek wraz z gwarancją takiej pogody przez cały dzień. Podobnie jak dwie poprzednie, wycieczkę prowadził Andrzej Wągrowski. Przypuszczam, że w duchu był smutny, bo po trasie ani jednej choćby marnej kałuży, nie mówiąc o  terenowym błocie.  Jednak wycieczkę zaprojektował bardzo ciekawą. Na pierwszy ogień nasz ulubiony punkt widokowy za G. Szczukowskimi, tym razem ozdobiony czerwono-fioletowym dywanem kwitnącej właśnie SMÓŁKI. Być może to był unikalny czas, żeby ją zobaczyć, smółka kwitnie bowiem na przełomie maja i czerwca.  Kwiaty polne obserwować warto, ponieważ jest ich coraz mniej. W lasach niszczone przez quadowych dzikusów, na polach przez rolników. Duża część trasy wiodła przez pola uprawne. Cieszy to, że nie leżą odłogiem, co w okolicach Kielc nie jest takie częste, lecz kąkolu, czyli brata smółki (wszak to goździkowate), maków czy bławatków już niemal nie uświadczysz. Unicestwiło je herbicydowe zło wcielone. Taki znak czasu. W ten oto sposób, kontemplując przyrodę, nieśpiesznie, w dobrym towarzystwie dojechaliśmy do Kielc.

Tekst Mietek
Foto Zbyszek

wtorek, 4 czerwca 2019

Klub 10-ciu rowerów

Miło mi przedstawić logo nowo powstałego klubu rowerowego!!!!
Klub 10 rowerów- bo o nim mowa, powstał jako "zamknięta grupa" zaprzyjaźnionych cyklistów.  Taką uchwałę podjęto na odbywającym się w maju zlocie "Trójprzymierza" w Kozienicach.
 Jeżeli chodzi o Zarząd Klubu- jest dziesięciu PREZESÓW.... każdy reprezentatywny i na tzw"okładkę", bo miło słyszeć, jak się ktoś zwraca do osoby z klubu - Pani/Panie PREZESIE.
Kończąc temat wyboru Zarządu- określenie PREZES dodaje splendoru i oznacza szacunek oraz zaufanie a patrząc z drugiej strony to obowiązek pracy na rzecz innych a nie "pozowanie do zdjęć"!
Dlatego też zaczęliśmy wspólnie działać:
Baner i koszulki klubowe są już zlecone do realizacji. Najbliższe wyjazdowe plany klubu to 59 Ogólnopolski Zlot PTKol w Nysie (w dniach 15-22 czerwiec).
Tak więc kochani rowerzyści- do zobaczeniu na szlaku rowerowym!

Z rowerowym pozdrowieniem- Renata Tomczak

Czas grochodrzewów

Trasa wycieczki niedzielnej 02.06 2019: Kielce – Bilcza – drogą wywozową przez Marzysz – Radomice – Brudzów – Chałupki – Dębska Wola – Zbrza – Ostrów – Morawica – Kuby Młyny- Bilcza – Kielce.

         Od pewnego czasu, a może i wcześniej, pojęcie KIGARI jest bardziej stanem umysłu, synonimem tradycji czy wspólnoty ludzi, niż sformalizowaną strukturą. KIGARI  koduje bowiem wspólne przeżycia, a także szacunek dla tych, którzy sprawiali  i sprawiają, że jest nie tylko zbitką sześciu liter.Tak rozumianego KIGARI “zawiesić czy odwiesić” nie sposób, ponieważ to wszystko co łączy kigarowską wspólnotę, ma się dobrze. I nnymi słowy, używając geologicznej terminologii Andrzeja Wągrowskiego, lepiszcze dostatecznie mocno spaja okruchy skalne, czyli rowerzystów.

          Andrzej, który prowadził omawianą wycieczkę, jednak tym razem skoncentrował się na walorach krajobrazowych. Każdy potrafi docenić  miejsce, z którego widać aż po mgiełkę odległego horyzontu. A w naszym przypadku to ponad 300 stopni, zielonej panoramy, z pasmem Łysogór oraz Zamkiem chęcińskim w rolach głównych.  Czerwiec jednak nie byłby sobą, gdyby nie zwrócił naszej uwagi na grochodrzewy lub, jak kto woli, robinie akacjowe. To drzewa wyjątkowe, bo w spektakularny sposób zaznaczają swoją obecność -  kwitną równie wspaniale jak pachną, a do tego brzęczą. Już niedługo będziemy podziwiać lipy, które takoż pięknie pachną jak brzęczą, tylko kwitną jakoś nieśmiało. Myślę, że ten dendrologiczno - filozoficzny spór “o wyższości robinii nad lipą” będziemy rozstrzygać na następnej wycieczce.  

Zdjęcia  umieszczone przy tekście -Marek Łagowski 
 
( w galerii FOTO) Spółka fotograficzno – tekstowa: Ania D.  Mietek S.

 

 

wtorek, 28 maja 2019

Ciągle inne “to samo”



   Zwykle nie opisuję szczegółowo tras wycieczek, lecz tym razem uczynię wyjątek. Ostatnia niedziela maja 20019, to przejechane 70 kilometrów przez: Białogon – Zalesie – Szewce – Zelejową – Bocheniec – Karsznice – Chojny – Mosty – Starochęciny – Lipowicę – Nowiny – Kielce pod dowództwem Stasia Usowskiego. Nawet tacy wyjadacze jak Leszek czy Sławek przyznali, że byli w tych okolicach po raz pierwszy, nie mówiąc o rowerowych stażystach. Wcale mnie to nie dziwi. Przyjmijmy że jeździmy na rowerach w promieniu 35 km od Kielc, a więc mamy do dyspozycji obszar niemal cztery tysiące kilometrów kwadratowych, setki miejscowości połączonych siecią niemal niezliczonej ilością dróg i ścieżek. Zasób topograficzny nie do wyczerpania, nie mówiąc o jego walorach estetycznych  zmienianych przez pory roku, pogodę, emocje uczestników itp, itd. Te dziewiętnaście osób, które wzięły udział we wspomnianej wycieczce, a nie miały kataru, mogły np. doświadczyć wyszukanego miksu zapachu konwalii, z wyraźną nutą sosnowej żywicy. Gdybyśmy tu przyjechali wcześniej lub później doznalibyśmy innych przeżyć, bo jak pisała Noblistka - “nic dwa razy się nie zdarza”...i to jest piękne.

Autor tekstu- Mieczysław Sobielga
Foto Ania Durlik

czwartek, 23 maja 2019

KLUB "SABAT" zaprasza


Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy Członkowie i Sympatycy
 serdecznie zapraszamy na XVI Rajd Rowerowy Politechniki Świętokrzyskiej

8-9 czerwca 2019 Wiślaną Trasa Rowerową na odcinku górnej Wisły od Jawiszowic do Szczucina.
 
 Miejsce: Dolina górnej Wisły

Transport: Bus z przyczepką (Wojciech Potocki)

 Kierownik: Paweł Suder t. 609 172 082

 Zakwaterowanie: Agroturystyka „Cztery Pory Roku” Konary, ul. Świątnicka 155

Składka (transport, nocleg z pościelą, okolicznościowy znaczek, ubezpieczenie NNW):

120 zł – członkowie AKTK i KU AZS PŚk

130 zł – studenci/doktoranci/pracownicy/absolwenci PŚk

140 zł – pozostali.

Zapisy i wpłata składki do 1 czerwca 2019 r.,

Ilona Michalska, tel. 501 621 627, imichalska@tu.kielce.pl
 

 Z turystycznym pozdrowieniem
Krzysztof Sabat
Prezes
Akademickiego Klubu Turystyki Kwalifikowanej PTTK
Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach
tel. (41) 34-24-265, 505 573 552

środa, 22 maja 2019

O wyższości pogody ducha nad pogodą atmosferyczną- wg Mieczysława Sobielgi

        Środek tegorocznego maja, to dwie wycieczki tematycze KIGARI poświęcone fundamentalnym zagadnieniom współczesnego świata. Tak, tak - nie ma tu żadnej przesady czy nadmiaru patosu. Pierwszą prowadził kol. Henryk, do rezerwatu “Białe Ługi”. To  jeden z nielicznych w regionie obszarów retencyjnych. Warto poznawać takie miejsca, wszak powiedzenie “kto ma wodę ten ma wszystko inne” nie jest żadną przesadą.
          Ostatnia wycieczka prowadzona przez kol. Andrzeja, to piękne słoneczne przedpołudnie w towarzystwie cisowskich lasów, przyozdobionych świeżym, seledynowym listowiem. Jechaliśmy szerokim na kilkanaście metrów asfaltowym traktem, który się niebawem przeobrazi w drogę Kielce – Staszów. Ale do tego czasu pozwala bezkarnie jechać rowerem pojedynczo, parami, a nawet tyralierą, szybko lub wolno, czy też przystanąć i podziwiać koleżanki kąpiące się w wiosennym słońcu. Właśnie ta urocza, wiosenna lekkość bytu, zwieńczona urodzinami naszego kolegi Bogusia, stała się wartością przewodnią ostatniej niedzieli.

PS.

Te dwie przyjemne, rowerowe imprezy przegrodził mój rowerowy wyjazd do Gdańska. Wprawdzie miasto dla rowerzystów bardzo przyjazne, lecz pogoda nie pozwoliła mi tego sprawdzić – przez trzy dni lało jak z cebra...

 

 
 Foto udostępniła Ania D.
a opisane wycieczki  odbyły się 12 i 19 maja 2019