niedziela, 2 grudnia 2018


 W sobotę 1 grudnia br. w Kielcach odbyła się niezwykła uroczystość- Świętokrzyski Odział PTTK obchodził Jubileusz 110- lecia  działalności. Z tej to okazji także przedstawiciele naszego klubu zostali zaproszeni na  odbywające się tego dnia uroczystości. Impreza zorganizowana z wielkim rozmachem. Ale przecież nie można inaczej!!!
Uroczystości  rozpoczęła Msza Święta w Bazylice Katedralnej, na której poświęcony został nadany Oddziałowi sztandar. Następnie uroczystości przeniosły się do Wojewódzkiego Domu Kultury. Na sali kinowej wśród zasłużonych działaczy PTTK  znaleźli się także"kigarowcy": Joanna Burtnik, Renata Tomczak i Henryk Domagała.
Gratulacje od  reprezentantów władz o raz kół turystycznych oczywiście przyjmował prezes Oddziału Świętokrzyskiego- Marcin Marciniewski, który jednocześnie pełnił rolę gospodarza.
Dużym zainteresowaniem ciszyły się prezentacje:
1. - "PTTK Oddział Świętokrzyski"
2. - " Najstarsze zabytki i ich pierwszy kustosz w Muzeum PTK" ( o inwentaryzowanych przez kustosza Tadeusza Włoszka zbiorach opowiadał dr Paweł Grzesik)
3. - ''Tradycje muzealne Kielecczyzny"( przygotował i referował Krzysztof Myśliński)



Na zakończenie imprezy zaproszeni goście zostali poczęstowani tortem. I trzeba przyznać, że aż szkoda było kroić tak misternie przygotowaną słodycz......

Swoje chwalicie bo cudzego nie znacie



Mieczysław Sobielga

         Właśnie przejechała przedostatnia Kielecka Masa Krytyczna 2018.  Mimo mroźnego listopadowego wieczoru na Rynek dotarło kilkadziesiąt osób w tym: kilka pań, jedno dziecko, dwóch emerytów oraz nasza Gosia ze Zbyszkiem. Jadąc w tej grupie zastanawiałem się ilu rowerzystów powinno się stawić na kieleckim rynku, żeby stanowić masę krytyczną tzn. żeby przekonać kieleckich urzędników do rozumnego rozwiązywania rowerowych problemów.  Biorąc pod uwagę  dotychczasowe „sukcesy” samorządowców w tym względzie,  trzeba by ich zebrać chyba kilka tysięcy… 

środa, 21 listopada 2018

 Od 110 lat Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze utrzymuje silną pozycję obu poprzedników (Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego). PTTK stało się  głównym "motorem" rozwoju turystyki w Polsce. Największą wartością PTTK, obok turystyczno - krajoznawczych pasji i społecznego zaangażowania członków PTTK są w pełni demokratyczne zasady tworzenia wszystkich struktur wewnętrznych PTTK.

1 grudnia br. obchody jubileuszu 110- lecia PTK-PTTK w Kielcach będą bardzo uroczyste, gdyż zostanie poświęcony i nadany sztandar dla  Oddziału Świętokrzyskiego PTTK . Z pewnością podczas uroczystości nie zabraknie życzeń i gratulacji od władz samorządowych, instytucji, osób prywatnych.
Zaszczyt uczestniczenia w tych obchodach otrzymali także członkowie ŚKTK PTTK "KIGARI" w osobach:
- Burtnik Joanna
- Domagała Henryk
- Jedlińska Dorota
- Otwinowski Leszek
- Solarski Łukasz
- Tomczak Renata

wtorek, 20 listopada 2018

Deszczowi rowerzyści- wg. Mieczysława Sobielgi


Wprawdzie rzecz się miała jakiś czas temu, jednak wydarzenie było na tyle szczególne, że warto o nim wspomnieć.

 
Według wszelkich prognoz ostatnia niedziela sierpnia 2018 miała być deszczowa, i była. Dżdżysty poranek z perspektywą na intensywne opady. Wprawdzie, jak sądzę, większość rowerzystów najbardziej nie cierpi gołoledzi, jednak entuzjastów deszczu podczas jazdy rowerem też jest niewielu. Dlatego wiedziony ciekawością, zjawiłem się we wspomnianą niedzielę na Placu Artystów. Byłem niemal pewien, że nikt nie wyściubi nosa w taką porę. A tu niespodzianka!  Zameldowało się bowiem w pełnym antydeszczowym rynsztunku trzech kolegów. Ze stoickim spokojem, w doskonałej pogodzie ducha, obrali azymut na Zagnańsk i... w drogę. Odprowadziłem ich do rogatek i pogardzając własną słabością, skierowałem rower w okolice intensywnie zadaszone…
W związku z powyższym: tytuł „Rainy Cyclist 2018” otrzymują w alfabetycznym porządku:
 
Krzysztof – ps. Pegasus

Marek– ps. Haibike

Michał – ps. Unibike, KTM

 M. Sobielga- ps. KTM, Scott

 

 Zdjęcia z netu.....

poniedziałek, 19 listopada 2018

"Kigari" w świecie energii- relacja Mieczysława Sobielgi

 Pod czynnym patronatem nowej szefowej oraz honorowym ustępującej, w trzecią sobotę listopada ( 17-11-2018r.), zwiedzaliśmy Naukowe Centrum Energii (NCE). W kieleckim parku technologicznym uruchomiono go trzy lata temu. Funkcję edukacyjną tej placówki trudno przecenić. Już pierwsza instalacja przy wejściu np. świetnie ilustruje podstawowe relacje między kategoriami fizycznymi – pracą – mocą – energią.
Wprawiając w ruch turbinę wykonujemy określoną pracę, jeśli będziemy to robić szybciej tzn. z większą mocą, to szybciej  napełnimy wodą zbiornik znajdujący się w górnej części urządzenia. Napełniając go zamieniliśmy wykonaną przez nas pracę w energię potencjalną wody. Potencjalną, dopóki napełniony wodą zbiornik się nie przechyli, bo wtedy woda spadając w dół, będzie już energią kinetyczną, a ta z kolei spadając na łopatki koła wodnego, zamieni się w pracę, bo koło się zacznie obracać. Każda z instalacji ilustruje jakieś procesy związane z energią.

czwartek, 15 listopada 2018


Uprzejmie informujmy, że w dniu 17 listopada br.(ok. godz. 12) będziemy zwiedzać Energetyczne Centrum Nauki ul. K. Olszewskiego 6 (budynek SKYE INC, 2 piętro.)
 Zbiórka osób chętnych  w sobotę 17 listopada o godz. 1100 jak zwykle na Placu Artystów.
Wstęp bezpłatny dzięki uprzejmości dyrekcji KPT. 

Wycieczkę prowadzi i  serdecznie zaprasza  - Mieczysław Sobielga.

„Kigari” na stulecie odzyskania Niepodległości- artykuł Mieczysława Sobielgi

  Dobrze się stało, że nasza dotychczasowa szefowa zaplanowała wycieczkę w Niedzielę Niepodległości, nad którą panował merytorycznie i logistycznie kolega Andrzej Wągrowski. Chcieliśmy przypomnieć miejsca, postaci i wydarzenia z naszego miasta, które były częścią tego Wielkiego Dzieła. Patriotyczny spacer rowerowy zainaugurował pomnik Czwórki Legionowej na Krakowskiej Rogatce. To miejsce dla naszej niepodległości symboliczne, upamiętnia bowiem wejście I Kompanii Strzelców do Kielc 12 sierpnia 1914r.

         W kolejnym miejscu pamięci trudno uniknąć patosu, wzruszenia czy wreszcie pogardy wobec niemieckich barbarzyńców. Właśnie takie doznania nam towarzyszyły nad symboliczną mogiłą w miejscu tragicznej bohaterskiej śmierci Wojciecha Szczepaniaka. Jego heroiczna postawa wypełnia bez reszty definicję bohatera. Ten wątły, nastoletni chłopiec, harcerz okupacyjnych Szarych Szeregów, pracujący ponad siły żeby utrzymać siebie oraz matkę po śmierci ojca, angażował się również w działalność konspiracyjną. Szóstego sierpnia 1944r. został schwytany przez Niemców w trakcie przewożenia meldunku. Katowany nieludzko, uratował życie wielu, oświadczając w karcerze zrozpaczonej matce: mamusiu, powiedzieli mi, że jeżeli wydam swoich, albo będę  konfidentem, to zaraz mnie wypuszczą, ale ja odmówiłem i oświadczyłem, że nigdy tego nie zrobię. Słowa tego chłopca dedykuję tym, dla których słowo „bohater” jest passe, a pojęciu „patriotyzm” przypisują jakieś trywialne, infantylne desygnaty…