czwartek, 23 maja 2019

KLUB "SABAT" zaprasza


Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy Członkowie i Sympatycy
 serdecznie zapraszamy na XVI Rajd Rowerowy Politechniki Świętokrzyskiej

8-9 czerwca 2019 Wiślaną Trasa Rowerową na odcinku górnej Wisły od Jawiszowic do Szczucina.
 
 Miejsce: Dolina górnej Wisły

Transport: Bus z przyczepką (Wojciech Potocki)

 Kierownik: Paweł Suder t. 609 172 082

 Zakwaterowanie: Agroturystyka „Cztery Pory Roku” Konary, ul. Świątnicka 155

Składka (transport, nocleg z pościelą, okolicznościowy znaczek, ubezpieczenie NNW):

120 zł – członkowie AKTK i KU AZS PŚk

130 zł – studenci/doktoranci/pracownicy/absolwenci PŚk

140 zł – pozostali.

Zapisy i wpłata składki do 1 czerwca 2019 r.,

Ilona Michalska, tel. 501 621 627, imichalska@tu.kielce.pl
 

 Z turystycznym pozdrowieniem
Krzysztof Sabat
Prezes
Akademickiego Klubu Turystyki Kwalifikowanej PTTK
Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach
tel. (41) 34-24-265, 505 573 552

środa, 22 maja 2019

O wyższości pogody ducha nad pogodą atmosferyczną- wg Mieczysława Sobielgi

        Środek tegorocznego maja, to dwie wycieczki tematycze KIGARI poświęcone fundamentalnym zagadnieniom współczesnego świata. Tak, tak - nie ma tu żadnej przesady czy nadmiaru patosu. Pierwszą prowadził kol. Henryk, do rezerwatu “Białe Ługi”. To  jeden z nielicznych w regionie obszarów retencyjnych. Warto poznawać takie miejsca, wszak powiedzenie “kto ma wodę ten ma wszystko inne” nie jest żadną przesadą.
          Ostatnia wycieczka prowadzona przez kol. Andrzeja, to piękne słoneczne przedpołudnie w towarzystwie cisowskich lasów, przyozdobionych świeżym, seledynowym listowiem. Jechaliśmy szerokim na kilkanaście metrów asfaltowym traktem, który się niebawem przeobrazi w drogę Kielce – Staszów. Ale do tego czasu pozwala bezkarnie jechać rowerem pojedynczo, parami, a nawet tyralierą, szybko lub wolno, czy też przystanąć i podziwiać koleżanki kąpiące się w wiosennym słońcu. Właśnie ta urocza, wiosenna lekkość bytu, zwieńczona urodzinami naszego kolegi Bogusia, stała się wartością przewodnią ostatniej niedzieli.

PS.

Te dwie przyjemne, rowerowe imprezy przegrodził mój rowerowy wyjazd do Gdańska. Wprawdzie miasto dla rowerzystów bardzo przyjazne, lecz pogoda nie pozwoliła mi tego sprawdzić – przez trzy dni lało jak z cebra...

 

 
 Foto udostępniła Ania D.
a opisane wycieczki  odbyły się 12 i 19 maja 2019

środa, 15 maja 2019

Tegoroczny miesiąc maj niekoniecznie sprzyja wycieczkom rowerowym, no ale ludzi z pasją to nie przeraża.
Co prawda  społeczność kigarowska jeździ sobie w każdą niedzielę wokół Kielc, ale dobrze znać inne alternatywy:
Proponuję poważnie traktujące wycieczki rowerowe:
Stowarzyszenie Rowerowe "Świętokrzyskie"
MTB Cross Maraton
Kieleckie Towarzystwo Cyklistów
Klub 80 Rowerów
Suchedniowskie Stowarzyszenie Cyklistów
Zagnańskie Stowarzyszenie Rowerowe"Pod Bartkiem"


wtorek, 14 maja 2019

Co wolimy ?????


Wybór należy od Nas


Zarząd Oddziału PTTK informuje, że w ciągu dwóch tygodni podejmie decyzję w sprawie klubu. 

niedziela, 12 maja 2019

I weszliśmy w normalność...

 12 maja 2018 odbyła się kolejna niedzielna wycieczka rowerowa po"zawieszeniu klubu". Okazuje się, że cytując kabaret: Polacy nic się nie stało!!!!
Ponad dwadzieścia osób zgłosiło się na Plac Artystów i.....pojechali na Białe Ługi.
Nie było tematu czy ktoś jest w PTTK, czy jest sympatykiem, czy się ubezpieczył, czy jedzie na własną odpowiedzialność, czy skróci sobie trasę,  czy mu trasa asfaltowa lub szutrowa pasuje......

Jednym słowem:  byłam na wycieczce SPOŁECZNOŚCI  KIGAROWSKIEJ.

wtorek, 7 maja 2019

54 Wiosenny Rajd Kolarski PTTK "Trójprzymierze 2019" w Kozienicach

 Od pięćdziesięciu czterech lat grupa zaprzyjaźnionych rowerzystów z Warszawy, Kielc i Lublina spotyka się weekend majowy, by wspólnie poznawać polskie krajobrazy. Piękna przyroda każdego roku jest odkrywana w innej części Polski- tym razem gościliśmy w Kozienicach. Słynną Elektrownię Kozienice mieliśmy okazję widzieć z bliska, ale to tyle z przemysłowego miasta, bo gospodarze tegorocznego "Trójprzymierza" pokazali przybyłym na zlot rowerzystom takie zakątki, które zapierały dech i cieszyły oczy.
WKK "Wektor" to zgrana grupa rowerzystów, która potrafi (pomimo trudności jakie to zazwyczaj w klubach bywają) współpracować zgodnie i efektywnie. Znaleźli świetną bazę, opracowali super trasy i program zajęć wieczornych.
Potrafili sobie wzajemnie pomagać, byli zawsze tam, gdzie ich potrzebowano jako gospodarzy "Trójprzymierza"..... byli w pracy a nie na urlopie.
Wielkie ukłony dla WKK "Wektor" za pracę na rzecz 108 uczestników tegorocznego zlotu!!!!











Następnym gospodarzem ( 2020 rok)  powinien być Świętokrzyski Klub Turystów Kolarzy PTTK" KIGARI", no ale skoro "ktoś" przespał całą zimę ( przepraszam- nie spał, bo zebrania klubowe odbywały się, tylko pewnie były inne ważniejsze tematy niż szykowanie i zaplanowanie imprezy w 2020r).
 Zresztą, od dawna przecież wiadomo, że lepiej być uczestnikiem i brać co mu dają, niż udzielać się społecznie na rzecz innych!
Jednym słowem: nie ma chętnych do pracy na rzecz Trójprzymierza......
A może ktoś celowo przyczynił się do upadku klubu?

 Jedno jest już pewne:  Zlot będzie za dwa lata......przykro, że już bez uczestnictwa rowerzystów z Kielc

tekst-Renata Tomczak
zdjęcia - Małgorzata Mrówka

Kigari jeździ wszędzie.....wg Mieczysława Sobielgi

 
W czasie, gdy klubowa awangarda Kigari świętowała rowerową majówkę na Trójprzymierzu, niektórzy z tej społeczności, mający trochę sybaryckie przyzwyczajenia dosiadali rowerów w mniej ekstremalnych warunkach. Tym razem wybór padł na Solec Zdrój i okolice. Trzeba przyznać, to wymarzone miejsce dla tych, co to lubią rowerowe przejażdżki na niezbyt długich dystansach, po terenie płaskim i równo wyasfaltowanym. Okolice chciałoby się powiedzieć „tego urokliwego miasteczka”  piękne, z tym, że ani to miasteczko, ani specjalnie urokliwe. Niewątpliwą zaletą Solca jest to, że jest Zdrojem oraz to, że można szybko z niego wyjechać, by znaleźć się wśród rozległych, podmokłych łąk, poprzecinanych wąskimi, dróżkami. Wszystkie bez wyjątku przykryte świeżym dywanikiem sponsorowanego asfaltu… Nie są bynajmniej drogami rowerowymi, są to zapewne rolnicze drogi technologiczne. To zresztą bez znaczenia, bo przez cały okres pobytu byliśmy jedynymi władcami tych szlaków. Konsekwencją płytkich wód gruntowych tych terenów są choćby dobrze odżywione bociany, donośne głosy zawieszonych skowronków, co rusz pikujące w dół myszołowy, czy leniwa z przejedzenia zwierzyna płowa. Po bokach rzeczonych dróżek, ciągi żółto-niebieskiego kwiecia, którego zapach tłumi wszechobecny aromat witalnego zielska porastającego przydrożne rowy. Zioła nie tylko pachną, można się nimi pożywić. Polecam białe kwiatki czegoś, co przypomina pokrzywę – pycha! Rozległe łąki porastają z rzadka liściaste zagajniki, z reguły dzikie, podmokłe i niedostępne, może dlatego prawie każdy z nich ma swoją kukułkę, tak więc kukanie i skowronkowe trele, to jedyne dźwięki, które akompaniują tej łąkowej ciszy. Nie muszę dodawać, że jazda na rowerze w takim otoczeniu jest przyjemna, zwłaszcza jak wiemy, że po jej zakończeniu skorzystamy z jacuzzi, basenu z wodą siarkową oraz masażu w pakiecie… Nam chyba najbardziej odpowiadała pora, kiedy mogliśmy zasiąść w kawiarni ze szklanką urquella, bo On smakuje najlepiej po rowerowym maratonie na dwadzieścia kilometrów…


Jola& Mietek S.